Pod koniec wakacji Iwona zorganizowała imprezę pożegnalną, ponieważ wyjeżdża z rodziną do Nowego Jorku by tam chodzić do liceum. Czułam, że muszę iść na tą imprezę, raz w życiu nie posłuchać się mamy i zaszaleć! Myślę, że imprezy są super, ale tak naprawdę to nigdy na żądnej nie byłam, bo matka mnie nie puszcza. Nie wiem, co ja sobie myślałam, ale jak każda nastolatka kocham imprezy. Iwona urządzi taką u siebie w domu. Ostatnim razem, gdy chciałam iść matka mnie nie puściła, bo uznała, że będzie tam „złe towarzystwo”. Postanowiłam więc pod nieobecność mamy i Stelli pójść do niej. Ubrałam się w moje najlepsze ciuchy, wzięłam ze sobą telefon i ruszyłam do przyjaciółki.
Gdy weszłam, wydawało się być fajnie. Przyszła cała moja klasa z gimnazjum i mnóstwo osób, których nigdy nie widziałam na oczy Było ciemno, głośna muzyka i tłum bawiący się w salonie. Od razu postanowiłam poszukać Iwony i Ani by razem z nimi się bawić. Było świetnie: tańczyłyśmy razem, puszczałyśmy swoje ulubione piosenki oraz rozkręcałyśmy zabawę. Jednak Iwona ciągle powtarzała „wyluzuj Chelsea, wyluzuj”. Po jakimś czasie zorientowałam się, że na stole stoi alkohol. Zrobiło mi się dziwnie niezręcznie. Jestem dziewczyną z zasadami. Iwona nic z tym nie zrobiła, tylko powiedziała, że trudno to ich, przynieśli i mają… Zawołałam Anię, ona jak to zobaczyła wszystko zmiotła ze stołu prosto do kosza. Od razu wśród gości pojawiły się okrzyki niezadowolenia. Myślę, że Iwona doskonale wiedziała, że to złe, ale zawsze chciała być bardziej lubiana i popularna, więc stanęła po stronie oburzonych. Nie wiedziałam, co mam robić. Moja bliska przyjaciółka stanęła po stronie alkoholu. Tylko ja z Anią byłyśmy przeciwko… No cóż, chwyciłam za śmietniczek i zaczęłam biec, przy drzwiach próbowało mnie zatrzymać dwóch umięśnionych sportowców, ale co to dla mnie! Prześlizgnęłam się zręcznie pomiędzy nimi i wybiegłam na dwór. Ania zaczęła wołać przez okno „ Chelsea, biegnij na ulicę”! Pobiegłam, a tam odjeżdżała śmieciarka. Udało mi się ją zatrzymać. Jednak potem uzyskałam nienawiść „nowej paczki Iwony”. Wszyscy byli przeciw mnie i Ani. Pokłóciłam się z Iwoną strasznie i nie wiem, co będzie dalej, bo ja też umiem postawić na swoim!
Już się nie mogę doczekać następnej części :)
OdpowiedzUsuń